Dymorfizm chilli?

Chilli, chilli co? Doszliśmy do etapu kiedy zaczynamy cieszyć oczy już nie tylko krzakami ale też rosnącymi pięknymi owocami. I tu zaczynają się schody.. Co roku w okresie od końca czerwca zaczyna się sezon na pytania: “Co to za papryka?”, “Proszę o identyfikację”.. Pojawiają się później dziwne prześmiewcze komentarze, wyzwiska, co gorsza są stawiane silne tezy, że ktoś został oszukany. Pomijając fakt, że są nieuczciwi handlarze, którzy oszukują z premedytacją ale ich olejmy w tym artykule bo szkoda nerwów a melisa dalej rośnie. A co jeżeli nie zostaliśmy do końca oszukani tylko dochodzi do swego rodzaju dymorfizmu? Czym jest dymorfizm?

Dymorfizm to występowanie w obrębie jednego gatunku roślin dwóch różnych form, odmiennych pod względem wyglądu, budowy itp.

A żeby było ciekawiej istnieje jeszcze jego odmiana, którą bym idealnie wpisał w kwestię super hotów ..

Dymorfizm ekologiczny – rodzaj dymorfizmu, w której dwie populacje tego samego gatunku są morfologicznie zróżnicowane, pod wpływem różnych warunków środowiska.”

A co jeżeli mamy do czynienia z klasycznym dymorfizmem i dymorfizmem ekologicznym w przypadku naszych super hotów? Jak doskonale wiemy, powstają one przez krzyżowanie odmian. Dajmy za przykład klasyczną Carolinę Reaper – a dokładniej HP22B bo taką ma oficjalną nazwę, powstała ona jako krzyżówka (hybryda) takich odmian jak Naga Jolokia x Red Savina. Jak spojrzycie w lustro to też każdy z Was ma więcej cech po jednym lub drugim rodzicu. Może tu też tak jest? A do tego jeszcze zróżnicowanie pod wpływem warunków środowiska.. Jakie to wszystko zagmatwane.. Spójrzcie na poniższe zdjęcia..

  • dymorfizm chilli carolina reaper 1
  • dymorfizm 3
  • dymorfizm 4

Wszystko co widzicie powyżej to właśnie Carolina Reaper.. ale o co chodzi z tym dymorfizmem?

  • Zdjęcie nr 1 – klasyczne żądło jak u Caroliny Reaper, ładnie pomarszczona ale kształt jakiś taki nie za bardzo. Nie sądzicie, że podłużny kształt bardziej sugeruje, że dominują geny z Nagi Joloki?
  • Zdjęcie nr 2 – oj tu jest chyba wszystko tak jak powinno to wyglądać prawda?
  • Zdjęcie nr 3 – że tak zapytam cytując klasyka “Co to ku*wa jest!?” Ani to Jolokia ani to Savina.. a jak z ostrością? Carolinowo…
  • Zdjęcie nr 4 – no jak w mordę strzelił Red Savina będzie..

To, że owoce które mamy na krzaku nie wyglądają jak klasyczna i katalogowa wersja nie znaczy, że nią nie jest (wiadomo w granicach rozsądku). Pewnie tez nie raz byliście na grzybach – ile razy udało się Wam znaleźć grzyba jak z atlasu? Pewnie tylko sporadycznie i tu jest podobnie. Kwestie siły genów dominujących i recesywnych, kwestia warunków uprawy i środowiska pomijając kwestie kolejnych krzyżówek spowodowanych brakiem izolacji kwiatów w trakcie zapylania. Owoce powinny przypominać to co kupowaliśmy lub chociaż być zbliżone do jej przodków. Nie będę komentował przypadków, gdzie piszecie że miała być Carolina Reaper a rośnie Cayenne.. to już jest czyste ch…

A jeśli Wy chcecie wyciągnąć nasionka z owoców, które właśnie rosną i dojrzewają w Waszych uprawach to polecam zerknięcie na poniższy film. Czerpcie radość z uprawy, nie ważne czy wygląda jak w katalogu czy nie. Ważne, że ma kopa. A może to Wam wyjdzie jakaś nowa ciekawa hybryda? Do odważnych świat należy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *